
100% poparcia.
A ekolodzy do przeswietlenia bo jak ktoś traci to ktoś zyskuje
Więć ktoś sponsoruje ekooszołomów ????
Kornik drukarz staje się co raz mniejszym problem ale nadal istnieje. Nie, nie tnie się lasu "jak leci" lecz są niestety odgórne ograniczenia. Najlepszym sposobem jak i najtrudniejszym jest właśnie wycinka i palenie gałęzi, dzięki tym zabiegą problem kornika staje się coraz mniejszy. Jest jeszcze inny sposob uzywany w naszej okolicy jakim jest wystawianie specjalnych pułapek feromonowych lecz nie jest aż tak skuteczny. Co do zagospodarowania lasu, ciesze się że staje się temat co raz głośniejszy, marze o tym by pośmigać na desce na saharze ale nie chciałbym aby tam był stok narciarski, nie ma nic wspanialszego jak śmig po 2 dniowych (nie ubitym) puchu:) a tak to by go zaraz ratraki ubiły, za to pomysł z trasa przez kołowrót jak i snowpark jest świetny, wazne aby kazdy znalazł coś dla siebie, dzięki temu zwiększy się w kocu rentowność przedsięwzięcia. Pozdrawiam!
Dziwne że Czesi i Słowacy nie mają takich problemów.
Dlaczego mieszkając pod Szyndzielnią mam jeździć na Słowację ???
Kiedyś to był jeden z najlepszych stoków slalomowych w Polsce !!!!
Mam gdzieś żaby i inne ropuchy. Panowie Ekolodzy !!!!
Proponuję na początku udać się do najbliższej stacji kontrolnej celem
sprawdzenia jak bardzo niszczycie środowisko jeżdżąc swoimi 20-letnimi
samochodami.
P.S.
Żaby też mogą jeździć na nartach.
Urodzilem sie w Bielsku-Bialej i codziennie patrze na szyndzielnie z lezka w oku jak marnuje sie ta gora wraz z kolejka.
Pomyslec, ze musimy na narty jechac gdzies dalej mieszkajac pod Szyndzielnia.
Nie rozumie dlaczego nie mozna wyciac tych kilkadziesiat hektarow lasu i zrobic super trasy na sam dol. Pomyslec ile miasto by na tym moglo zarobic.
Na calym swiecie poswieca sie gory pod kurorty narcierskie a inne chroni.
Budowa krzesla tylko na debowcu to jakies nieporozumienie, kto bedzie jezdzil na trasie ktora bedzie miala ledwo 600metrow?
Fakt, ze nie bedzie trasy na Szyndzielni swiadczy o nieudolnych rzadach i brakiem wyobrazni z ekologami na czele ktorzy na szyndzielni przywiazuja sie do drzew a pozniej jada na narty na Slowacje.
A ja zapytam czy wiecie ile obecnie kosztuje wyjazd tą slynna kolejka ??
Czy ktorys z was tam byl ostatnio ?
A czy wiecie ile dni w roku na szyndzielni sa wystarczajace warunki sniegowe ??
Nie wiem na co liczycie ale alp to tutaj nie bedzie i tylko przez krotki okres pojeździcie na sztucznym śniegu !!!
Poprostu taka inwestycja nie ma sensu !!! jest ekonomicznie nieuzasadniona !!!
Nie cale miasto jeździ na nartach a krajobraz zostalby bezpowrotnie zniszczony !!!
Nie bede wypowiadal sie o startach ekologicznych bo wiekszosc ich nawet nie zrozumie - o czym swiadczą zapisy "żaby"
Jak dla mnie to teraz jest super malo ludzi i wspanialy freeride i jak ktos chce to sobie poradzi !!!
