Jest tak, jak zanosiło się od początku. Trochę publicznych pieniędzy poszło na coś, co od początku było w znacznej mierze nierealne - z różnych powodów.
Co nam pozostało?
Zagospodarowanie Dębowca i ... może jeszcze raz realna przymiarka do zagospodarowania Szyndzielni. Może Lasy Państwowe jeszcze raz przeanalizują patową sytuację i zauważą, że na ziemi żyją również ludzie.
Co wiemy z dość okrojonej informacji o projekcie? Zostało zaplanowane:
- wybudowanie kolejki krzesełkowej na Dębowcu,
- wybudowanie trasy zjazdowej,
- ??? coś jeszcze? Oficjalnie nic nie wiadomo oprócz szeregu różnych, czasem abstrakcyjnych pomysłów.
Może szanowny moderator tej strony napisze co jest dokładnie w tym projekcie, zamieści jakiś szkic?
Jeszcze raz chcę zwrócić uwagę inwestorowi na to, że aby jakiś projekt był dobry, to musi uwzględniać różne pomysły i weryfikować je wg jakiegoś kryterium. Najczęściej są to pieniądze, ale nie tylko. Nie mniej ważne jest bezpieczeństwo i potrzeby ludzi.
Wyciąg krzesełkowy - na lato i zimę, dla narciarzy, piechurów, saneczkarzy i rowerzystów.
Trasa zjazdowa - tak szeroka, aby spełniła kryteria przygotowane w projekcie ustawy o bezpieczeństwie (minimum 200m2/osoba). Rozsądna wydaje się szerokość ok. 50 m. Jedna trasa może być za mało pojemna dla wyciągu krzesłkowego. Może jeszcze raz przymierzyć się do drugiej trasy - równoległej? Będzie ciekawiej i narciarze nie uciekną ze stoku z nudów po jednej godzinie jazdy ciągle po tym samym.
Problem z żabkami i roślinkami? Może zrobić im wycieczkę na stoki Koziej Góry, na Cuberniok - a najlepiej do rezerwatu pod Stołowem. Każdy może znależć swoje miejsce.
Czy jest projektowany wyciąg dla dzieci? Np. od schroniska w kierunku przełączki pod dyżurką GOPR.
Czy może ktoś wspominał o naturalnym torze wzdłuż podpór wyciągu dla saneczkarzy-amatorów?
Może ten tor tak można zbudować, aby w lecie był torem do downhilu - krótkim, ale to już coś?
A może zamiast budować tor DH (który na Dębowcu będzie bardzo krótki) zbudować tor do 4X - na lato, i na zimę. Jeden z niewielu w Polsce niezłych torów znajduje się na przedwojennym polu golfowym w Szczawnie Zdroju. Tylko tam trzeba podchodzić. A na zawody przyjeżdża czołówka europejska.
A co z naśnieżaniem? Pomysł z wodą od Aqua uważam za żart. Kto zapłaci za wodę w cenie proponowanej przez tę spółkę?
Mniejsze zapotrzebowanie - mniejszy zbiornik - mniejsza odległość - może jednak gdzieś na potoku Olszówka?
Pokrycie plastikiem Dębowca? Drogie, brzydkie i mało ludzi będzie z tego korzystać. Już lepsze grass-ski. Tylko o trawę na stoku trzeba dbać! Może pomogą ekolodzy z tą trawą?
A tak w ogóle, to jest mi wesoło, bo za kilka dni znowu pojadę na narty w Alpy. U nas można uprawiać ze sportów zimowych tylko ski-touring.
Proponuję wydać ulotkę zachęcającą do odwiedzin skansenu narciarstwa w Szczyrku, najlepiej na piechotę, po wyjechaniu kolejką na Szyndzielnię.



